- Idę Idę - wykrzyknęła
Krzesła |Poznań |Szkolenia Biznesowe
„— Idę! Idę! — wykrzyknęła prawie, zwracając się nie wiadomo do kogo, i obróciwszy się na pięcie, szybko poszła w kierunku domu. Potknąwszy się
0 pieniek zasypany śniegiem, o mało nie upadła. Chciałem ją podtrzymać, ale odskoczyła i szła dalej.
— Nie trzeba, John, chodźmy prędzej! Stosunkowo szybko doszliśmy do osiedla.
— Mary — mówiłem, ledwie nadążając za nią — niech już dzisiaj będzie tak, jak pani chce... Ale to chyba nie ostatni nasz spacer
— Nie ostatni.
Oryginalna dziewczyna... i ten jej stosunek do profesora. Ale niech to licho! Postawię na swoim, jestem pewien!
2 lutego. Dziś rano wrócił Cavy. Był jakiś nie w humorze. Na twarzy ponury grymas. Wziąwszy z sobą ogromny stos papierów i wykresów, zamknął się na cały dzień w gabinecie. Wszyscy chodzili na palcach, nie wyłączając Mary. Przed wieczorem zawezwał mnie do siebie.
— Jakież są pańskie osiągnięcia — spytał uśmiechając się zjadliwie i uważnie mi się przyglądając.
Co miał na. myśli Moje badania Moją przyjaźń z Mary Nie jest ona z pewnością dla niego tajemnicą. Cóż z tego, nie ma prawa dawać mi wskazówek postępowania. A może ma w stosunku do Mary jakieś szczególne prawa Albo może ten wstrętny Stokes idzie mu na rękę ze względu na jakieś wspólne plany, a Cavy z tego korzysta“(10)
alveo |www.problemy.infantylnej.pl |huomenlahjakuvaus
„— Idę! Idę! — wykrzyknęła prawie, zwracając się nie wiadomo do kogo, i obróciwszy się na pięcie, szybko poszła w kierunku domu. Potknąwszy się
0 pieniek zasypany śniegiem, o mało nie upadła. Chciałem ją podtrzymać, ale odskoczyła i szła dalej.
— Nie trzeba, John, chodźmy prędzej! Stosunkowo szybko doszliśmy do osiedla.
— Mary — mówiłem, ledwie nadążając za nią — niech już dzisiaj będzie tak, jak pani chce... Ale to chyba nie ostatni nasz spacer
— Nie ostatni.
Oryginalna dziewczyna... i ten jej stosunek do profesora. Ale niech to licho! Postawię na swoim, jestem pewien!
2 lutego. Dziś rano wrócił Cavy. Był jakiś nie w humorze. Na twarzy ponury grymas. Wziąwszy z sobą ogromny stos papierów i wykresów, zamknął się na cały dzień w gabinecie. Wszyscy chodzili na palcach, nie wyłączając Mary. Przed wieczorem zawezwał mnie do siebie.
— Jakież są pańskie osiągnięcia — spytał uśmiechając się zjadliwie i uważnie mi się przyglądając.
Co miał na. myśli Moje badania Moją przyjaźń z Mary Nie jest ona z pewnością dla niego tajemnicą. Cóż z tego, nie ma prawa dawać mi wskazówek postępowania. A może ma w stosunku do Mary jakieś szczególne prawa Albo może ten wstrętny Stokes idzie mu na rękę ze względu na jakieś wspólne plany, a Cavy z tego korzysta“(10)
alveo |www.problemy.infantylnej.pl |huomenlahjakuvaus